W co wierzysz?

Bardziej i mniej konkretne rozmowy na określone tematy, niezwiązane bezpośrednio z tematyką strony, ale nurtujące niemal każdego. To wcześniejszy Duży Hyde Park plus kilka luźniejszych tematów.

Moderatorzy: Admini, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kazik
Forumowy Inkwizytor
Forumowy Inkwizytor
Posty: 2236
Rejestracja: 27 sty 2007, 21:40
Lokalizacja: Greenbelt

01 sty 2008, 18:11

Uwaga herezja!

A no pewnie, że się zmieniają. Boga wierzę ciągle, tylko nie wierzę w instytucją zwaną kościołem katolickim. Nie chcę aby księża radzili mi jak sięgnąć niebiańskich wyżyn, wolę samemu próbować ich dosięgnąć. Nie chcę być prowadzony za rączkę przez życie. Chcę sam szukać drogi, choć miałbym błądzić po manowcach, to wolę błądzić z powodu własnych błędów, a nie dlatego, że mnie tam zaprowadzono. A, że uproszczam? Przecież jestem prostym człowiekiem, to uproszczam sobie.

Przepraszam.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2009, 16:55 przez kazik, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Dr. Dundersztyc
Szalony Naukowiec
Szalony Naukowiec
Posty: 1299
Rejestracja: 05 gru 2007, 22:48
Lokalizacja: Druelselstein
Kontakt:

25 mar 2008, 18:19

A ja dzisiaj byłem u spowiedzi. Tak... nie byłem dobre 2 lata. Nie to, że coś mnie nagle naszło - jutro siostra ma bierzmowanie, więc nie wypada być w stanie niełaski. I taka sytuacja: Stoi sobie grupka młodzieży wokół kolejki do konfesjonału, może z 2,5 metra od mojej osoby, cicho sobie gadają, tyłem do krzyża odwróceni i... cichaczem od tyłu podchodzi do nich proboszcz - najpierw zjebka, by porozmawiali lepiej z Bogiem, że gdzie oni są itd. Dorwał jakiś 2 kolesi i mówi żeby dali te książeczki na bierzmowanie gdzie to wpisy za spowiedzi się kolekcjonuje i inne takie. Jeden się wykręcił, że oddał już spowiednikowi, a drugi spękał i oddał mu. Proboszcz podarł książeczkę i powiedział: "Nie będzie bierzmowania". Potem rozgonił jakąś 2 grupkę i jeszcze ich zjebał w przedsionku. Może to i dobrze, że tak zrobił bo to w końcu świątynia i zachowywać się jakoś trza. Ale z tą książeczką to przesadził. Sam wiem jak to ciężko było zdobyć ten cały syf, dlatego mi kolesia żal.

Kwestia jest tak, że to wszystko wywodzi się od nacisku ze strony rodziców / opiekunów. Nie wszyscy z nas są w stanie się temu przeciwstawić, bo jest nacisk i presja rodziny. Gdyby mnie to spotkało co tego kolesia, a by nie było tego nacisku, to miał bym na to wyjebane.

Ale tak ten cholerny świat jest skonstruowany. Ja po śmierci papieża miałem naprawdę ciężkie chwile, można powiedzieć że moja wiara się odnowiła... Z biegiem czasu to oczywiście zanikło, a ja dochodzę już do wniosku, że ludzie wieżą w Boga / Bogów tylko dlatego, że to wynika z ich słabości, strachu / lęku przed tym co będzie po ich śmierci.

Jezus narobił niezłego zamieszania w świecie starożytnym. Dzięki swojej męczeńskiej śmierci sprawił że jego poplecznicy po kilkunastu pokoleniach przejęli [dzisiaj to by się mówiło, że bez ani jednego wystrzału] władzę nad całym ówczesnym światem śródziemnomorskim. Niezłe, no nie? Takie prawie bezkrwawe przejęcie władzy, którego fundamenty możemy upatrywać w upadku moralno - obywatelskim społeczeństwa rzymskiego i fundamentalizmie ówczesnych chrześcijan. Później mamy barbarzyńców, nawróconych na wiarę chrystusową, Mahometa i Islam oraz krucjaty, w "obronie wiary" przed niewiernymi oraz inkwizycje i palenie czarownic. Lista grzechów Watykanu jest jeszcze długa, a kiedy zmierza się z nich wyspowiadać - jeden Bóg wie - on też ich osądzi, jeżeli w ogóle istnieje.

Drażnią mnie te klechy, nie wiem za kogo się oni uważają. To że są zawdzięczają tylko naszym rodzicom i dziadkom, którzy nie odeszli od wiary tak jak to się dzisiaj odbywa. Wg. mnie to tylko państwo powinno sponsorować kościół [co zresztą i tak robi], a obywatele powinni z tych duchowych dobrodziejstw korzystać. Nie powinno być tak, że przeciętny kowalski zapier**** 3 lata żeby odłożyć sobie na Poloneza, a proboszcz co roku sobie zmienia Merca za 250.000 na BMW za 350.000. Kościoły powinny być skromniejsze, duchowni wieść proste życie zakonnika, a nie ściągać sutannę po mszy, w dresy, Merc i na dziw*i. Można powiedzieć, że nie lubię ich tak jak polityków - dla mnie nie przedstawiają oni żadnej wartości. Młody klech prędzej czy później będzie taki sam - pazerny na kasę.

Nie wiem w co już mam wierzyć. Ten cały świat nigdy nie zszedł na psy, on zawsze taki był. Od pewnego czasu wierzę już tylko w lepsze jutro...



Tak myślałem przed obejrzeniem filmu. Teraz moja wiedza z tego zakresu znacznie się poszerzyła.

Po obejrzeniu filmu teraz już wiem - upadający system Cesarstwa Rzymskiego potrzebował ideologicznego odświeżenia, takiego czegoś co by mogło go uratować. Takim czymś mógł być tylko pomazaniec boży - Jezus Chrystus. Wszystko się rozbija w tym momencie gdy Rzym zaprzestaje swej ekspansywnej polityki, demobilizuje armie, rozlokowuje je by strzegły przygranicznych limes. Tak, teraz to widzę! Następuje rozleniwienie społeczeństwa, podobnie jak w dzisiejszych czasach obywatele nastawiają się na życie konsumpcyjne i materialne. To prowadzi do upadku. Potrzeba nowej religii, która by wszystko zrewolucjonizowała. Teoria spisku? W starożytnym Rzymie był ich mnóstwo [walka o władze, skrytobójstwa itp.]. Poniekąd można wyjść z założenia, że współczesne ideologie -> doktryny, a dalej partie polityczne na nich bazujący są kontynuacją religii - ich pierwotnego protoplasty. Wszystko i tak zmierza do jednego - otumanienia i kontrolowania ludzi. Heh. Nawet systemy totalitarne XX wieku to przy tym pestka.

Film ciekawy, wiele spraw postawia w nowym świetle. Totalitarny system XXI wieku? Stalin był by dumny...
Ostatnio zmieniony 26 mar 2008, 01:01 przez Dr. Dundersztyc, łącznie zmieniany 1 raz.


Obrazek
Awatar użytkownika
Tiquill
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 14457
Rejestracja: 25 sty 2007, 02:00
Lokalizacja: z naprzeciwka
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 1 raz
Kontakt:

26 mar 2008, 22:51

Narodziny nowej religii? Jakiej?


Zawsze jest ryzyko, że wyczerpałeś już limit dobrych dni i czeka cię już tylko samo zło...
Obrazek
Awatar użytkownika
Alixo
Wytrenowany morderca
Wytrenowany morderca
Posty: 1653
Rejestracja: 05 kwie 2007, 07:49
Lokalizacja: localhost

27 mar 2008, 13:01

Oczywiście wierzę w Boga, u mnie jak miałem 12 lat do 5 klasy o ile pamiętam chodził taki chłopak on wierzył w wiarę jechową. Wierzył on, że Jezus zmarł na palu drewnianym nie na krzyżu. Nie obchodził on świąt, a nawet urodzin! ale nie rozumiałem tego co mają urodziny do wiary??


Obrazek
Awatar użytkownika
Dr. Dundersztyc
Szalony Naukowiec
Szalony Naukowiec
Posty: 1299
Rejestracja: 05 gru 2007, 22:48
Lokalizacja: Druelselstein
Kontakt:

28 mar 2008, 10:22

Tiquill pisze:Narodziny nowej religii? Jakiej?
Miałem na myśli - w odniesieniu do Starożytnego Rzymu. W pewnym momencie w Cesarstwie odchodzi się od kultywowania bóstw, których protoplastami były bóstwa min. starożytnych Greków, Egipcjan, Persów itp. [czyli mieszanka całego ówczesnego świata]. Nakładają się na to najróżniejsze czynniki - min. coraz silniejsze wpływy barbarzyńców, którzy powoli wkraczają w życie publiczne obywateli Rzymu, zastępują ich w sprawowaniu urzędów, a nawet niektórzy są Cesarzami na w spółę z liderami największych i najpotężniejszych klanów ówczesnej epoki.

Pytasz się o narodziny nowej religii. Tą religią było chrześcijaństwo. Stare bóstwa już nie wystarczały, a nowe barbarzyńskie były niebezpieczne dla kulturalno - społecznej egzystencji wielu rzymian. Tak jak już napisałem w poprzednim poście - religia jest jak ideologia, jak coś bez czego współczesne systemy totalitarne nie potrafią się obyć. Jeżeli niema kultu jednostki to musi być kult czegoś co nie istnieje, a co by wiązało społeczeństwo na jego pierwotnych, ojczystych ziemiach.

Tak więc chrześcijaństwo było tym sprytnym wybiegiem, który miał na celu zjednoczyć ideologicznie wiele warstw wywodzących się z miejscowych i napływowych. Co było w tej nowej religii tak fenomenalnego? A mianowicie w miejsce już mało wiarygodnych starych bóstw [które przecież miały chronić Imperium Romanum], wprowadzono materialną postać z krwi i kości - Chrystusa. Był on chyba bardziej wiarygodny niż jakieś tam posągi w świątyniach na wzgórzach. Dodatkowym fenomenem było zrobienie z niego męczennika za [swoją] wiarę, co wzmogło w umysłach prostych ludzi, że jest on bogiem. Poniekąd czynił cuda i zmartwychwstał po 3 dniach. Jaki śmiertelnik to potrafi? Dodatkowo te obiecanki o końcu świata, ponownym przyjściu i sądzie ostatecznym. Przecież ludzie nie żyją po 2000 lat to skąd mogli o tym wiedzieć, że ktoś ich robi w konia?

Jest to to bardzo piękna religia opierająca się na uniwersalnych wartościach. Czy jednak prawdziwa? Myślę, że warto praktykować w życiu codziennym słowa, które nam przekazał Jezus, nawet jeżeli on w ogóle nie istniał.

Piękne oszustwo? [...]


Obrazek
Awatar użytkownika
kazik
Forumowy Inkwizytor
Forumowy Inkwizytor
Posty: 2236
Rejestracja: 27 sty 2007, 21:40
Lokalizacja: Greenbelt

28 mar 2008, 16:22

Chrześcijaństwo niesie ze sobą szereg korzyści, nawet dla niewierzących. To właśnie ta religia zbudowała system moralny całego cywilizowanego świata. Próby całkowitego odrzucenia Boga niosły za sobą tragiczne konsekwencje. Nazizm, komunizm, autorytarne reżimy uznają zamiast Boga wodzów. W skutek czego wielu ludzi niesłusznie traci życie. System gdzie człowiek jest bogiem jest skazany na zagładę, bardziej przystępny jest system, gdzie Bóg stał się człowiekiem. Ale nie zapominajmy również, że o boskości Jezusa świadczy to, że prawdziwą sławę zyskał po śmierci, nie za życia. Który człowiek potrafiłby tak zaplanować swe życie i śmierć, aby być sławnym na wieki?


Awatar użytkownika
Tiquill
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 14457
Rejestracja: 25 sty 2007, 02:00
Lokalizacja: z naprzeciwka
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 1 raz
Kontakt:

30 mar 2008, 20:55

zielAK pisze:
Tiquill pisze:Narodziny nowej religii? Jakiej?
Miałem na myśli - w odniesieniu do Starożytnego Rzymu.
Moje pytanie dotyczyło narodzin nowej religii w dzisiejszych czasach. Lecz, nie widzę szans na takową. Żyjemy w globalnej wiosce, społeczeństwo się rozwarstwia, panuje wszędzie podważanie wszystkiego co jest jakimkolwiek autorytetem czy próbą usystematyzowania naszej rzeczywistości. To nie są czasy na powstanie nowej religii. Sekty - tak, jak najbardziej, one mają grunt do powstawania. Lecz żywot takich i cel jest bez miary bezzasadny i szkodliwy.

Może jestem nadmiernym optymistą, ale chrześcijaństwo przetrwa wszelkie próby i zawirowania. Może się zmienić, ale będzie dominującą wiarą w naszej części świata. Więcej niebezpieczeństw widzę dla islamu. No i w skali globalnej w siłę rosnąć będą buddyzm (z pokrewnymi) i hinduizm - z prostego powodu: wielomiliardowa populacja Chin i Indii. Jeśli więc chrześcijaństwo ma współcześnie i w najbliższej przyszłości, oprócz czynników cywilizacyjnych (sekularyzacja przede wszystkim), czuć się zagrożone, to właśnie przez nierówność liczebną. Głów chrześcijan jest coraz mniej, zwłaszcza świadomych swej wiary. Lecz chrześcijaństwo nie zaniknie w owych głowach zachodniej cywilizacji. Jestem tego pewien.


Zawsze jest ryzyko, że wyczerpałeś już limit dobrych dni i czeka cię już tylko samo zło...
Obrazek
Awatar użytkownika
Robseßed
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 4985
Rejestracja: 14 paź 2006, 12:33
Lokalizacja: Lodsch
Kontakt:

30 mar 2008, 20:59

Tiquill pisze:w skali globalnej w siłę rosnąć będą buddyzm (z pokrewnymi) i hinduizm
Warto dodać, że wiele gwiazd zamienia chrześcijaństwo na jedną z tych wiar. Z prostego powodu: oczyszczenie umysłu poprzez medytację sprawia wielu ludziom przyjemność, więc i przekazania danej religii łatwiej docierają do umysłu. A propos gwiazd - wielu piłkarzom medytacja pomagała, gdy nie mogli strzelić bramki, czy leczyli ciężką kontuzję. Po 'odblokowaniu się' niekiedy zostawali przy tej wierze.


Obrazek
Awatar użytkownika
Tiquill
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 14457
Rejestracja: 25 sty 2007, 02:00
Lokalizacja: z naprzeciwka
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 1 raz
Kontakt:

30 mar 2008, 21:28

Kmieciu pisze:
Tiquill pisze:w skali globalnej w siłę rosnąć będą buddyzm (z pokrewnymi) i hinduizm
Warto dodać, że wiele gwiazd zamienia chrześcijaństwo na jedną z tych wiar. Z prostego powodu: oczyszczenie umysłu poprzez medytację sprawia wielu ludziom przyjemność, więc i przekazania danej religii łatwiej docierają do umysłu. A propos gwiazd - wielu piłkarzom medytacja pomagała, gdy nie mogli strzelić bramki, czy leczyli ciężką kontuzję. Po 'odblokowaniu się' niekiedy zostawali przy tej wierze.
Religie Orientu mają taką przewagę, że postrzegają świat szerzej i dają szerszy wachlarz rad, środków i alternatyw pomocnych w znalezieniu siebie w otaczającym nas świecie. Lecz ta ich siła, to także ich największa słabość. Bardzo łatwo się w nich pogubić, zwłaszcza konwertycie z naszego kręgu cywilizacyjnego. Za duża różnica w opisie świata. Chrześcijaństwo swój zasób odpowiedzi na dręczące człowieka problemy ma węższy, ale dzięki temu bardziej spójny i przyswajalny. Za religiami Wschodu pójdą tylko nieliczne jednostki, których wymagania z różnych względów zakreślają szerszy zasięg. Szerszy, co nie znaczy, że skuteczniejszy. Przeciętny człowiek pozostanie w sferze swojej cywilizacji. Bo jeśli tylko umie czytać Biblię, znajdzie tam wszystko, co mu potrzebne by przetrwać. Jeśli tylko jest świadomy, w co wierzy.


Zawsze jest ryzyko, że wyczerpałeś już limit dobrych dni i czeka cię już tylko samo zło...
Obrazek
Awatar użytkownika
konrad pl
Seryjny zabójca
Posty: 275
Rejestracja: 07 mar 2007, 20:00
Lokalizacja: z dumu
Kontakt:

30 mar 2008, 22:09

zielak głabie ,Jezus byl i to jest niepodważalne,mówi o tym wiele niezależnych zródeł,zapiski rzymskie dotyczące ukrzyżowania,czy nawet jakies papiery zydowskiej sekty wspołczesnej Jezusowi o nim mówią....
Ja wierze w Boga,rzadko kiedy chodze do kościoła z mojego lenistwa ,ale wiem ze bez Boga to ani do proga! a takie plytkie rzeczy jak te medytacje to nie dlamnie


Pilnuj słów, konrad pl. To publiczne forum a nie podwórko. Za "głąba" - warn x1. Że jedno słówko tylko? Nikt nie mówił, że jest tu lekko dla userów. 8-)
Tiquill
Ostatnio zmieniony 31 mar 2008, 00:43 przez konrad pl, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
Dr. Dundersztyc
Szalony Naukowiec
Szalony Naukowiec
Posty: 1299
Rejestracja: 05 gru 2007, 22:48
Lokalizacja: Druelselstein
Kontakt:

31 mar 2008, 00:07

konrad pl pisze:zielak głabie ,Jezus byl i to jest niepodważalne,mówi o tym wiele niezależnych zródeł,zapiski rzymskie dotyczące ukrzyżowania,czy nawet jakies papiery zydowskiej sekty wspołczesnej Jezusowi o nim mówią....
Możliwe, że to o czym tu pisze, może wydawać się nieprawdopodobne. Poniekąd trudno jest nie wierzyć w coś, co od kilku stuleci jest klepane kółko i w kółko przez Watykan, a przecież to wszystko czym jest teraz, było robione na zamówienie polityczne konkretnych osób widzących w tym swój życiowy interes. Podobno jeżeli ktoś puści jakąś fałszywą informację czyli tzw. plotkę i zacznie ona krążyć w społeczeństwie ciągle powtarzana, nawet niemająca twardych dowodów, w końcu zostaje uznana za prawdę.

Wiem, wiem. Ciężko uwolnić zniewolone umysły. Ograniczacie się tylko do kilku źródeł i to do tego niepewnych. Przecież równie dobrze mogła to być manipulacja. Nie wierz we wszystko co jest napisane. Jeżeli wg konrad pl rzymskie zapiski czy jakiejś sekty to wystarczający dowód, to ja mam taką ripostę: W systemach totalitarnych, gdzie władza ma kontrolę nad społeczeństwem, mediami i całą administraturą państwową robi się wszystko, żeby różne wpadki władzy, czy nieprzychylne jej fakty historyczne zatuszować, przekłamać i zmienić na swoją korzyść. Systemy totalitarne XX wieku powstały w tzw. globalnej wiosce, dlatego np. wypadki Poznańskiego Czerwca 56' roku próbowano zatuszować w ogóle o nim nie wspominając [przez pewien czas]. Poznań został odcięty od reszty kraju i popadł w kilkudniową izolację, a media pisały [gdy wszystko wyszło na jaw] o "Wypadkach poznańskich" - zwalając wszystko na zachodnich agentów. A wiecie, że podręczniki historyczne wydawane prawie do końca lat 80' tych zawierały treści gloryfikujące ZSRR i komunizm. Nie znajdziecie tam nawet wzmianki o Katyniu, czy 17 września. ZSRR przybył, bo widział bankructwo II RP i chciał chronić w ten sposób ludność Ukraińską i Białoruską przed agresją III Rzeszy! Co najlepsze, wielu ludzi urodzonych po 45 roku w rodzinach gdzie ojciec i matka byli w partii i zajmowali wysokie urzędnicze stanowiska nadal wieży że tak było! I zobaczcie, że to tylko 1 pokolenie, a co dopiero mówić o tych pokoleniach przez te wszystkie 2000 lat. Jeżeli ktoś choć trochę interesuje się historią wie dobrze, że w XX i XXI wieku społeczeństwa nie są i niebyły ciemne tak jak to miało miejsce w czasach przed średniowiecznych, gdzie zaledwie garstka umiała czytać i pisać. Wszystko zależy w jakim środowisko się wychowałeś i co przyjąłeś za system wartości. Nie chce tu negować Chrystusowej nauki mówiąc, że jest zła, bo powstała na polityczne zamówienie. Ja chce tylko poznać prawdę.

Nie chcę tu nikogo nakłaniać od odejścia od wiary. Każdy wieży w to co lubi. A kościół lubi pieniądze...

A teraz do konrad pl. Nie wiem kim tam sobie jesteś w swoim małym świecie 2,5 x 3 m², ale skoro potrafisz kogoś wyzwać na publicznym forum od głąbów to musisz być wszystkowiedzący, na to wygląda. W takim razie zgadnij, gdzie możesz sobie wsadzić te swoje niepodważalne dowody [?]
Ostatnio zmieniony 31 mar 2008, 00:38 przez Dr. Dundersztyc, łącznie zmieniany 1 raz.


Obrazek
Awatar użytkownika
Tiquill
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 14457
Rejestracja: 25 sty 2007, 02:00
Lokalizacja: z naprzeciwka
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 1 raz
Kontakt:

31 mar 2008, 01:20

Widzę, zielAK, że poszukujesz prawdy, prawdy wiary. Dobrze! :spoko: Szukasz dowodów na prawdziwość bądź nieprawdziwość istoty chrześcijaństwa. Standardowy krok, to właśnie zapiski, wnikanie w fakty historyczne i ich analizowanie. Sam przez to przeszedłem i nie chcę Ci psuć tego. Powiem tylko tyle, że wiara nie potrzebuje faktów. Ba, nie chcę wierzyć w coś, co jest podparte niezaprzeczalnymi dowodami. To już nie wyznawanie wiary dla mnie, ale wyznawanie faktu. Wiara to nie prawda historyczna, jej jest to niepotrzebne, nawet zbędne. Wiara to wierzyć, uznać to co znajdujemy za własne, tożsame z nami i identyfikowanie się z tym. Bóg jest daleko poza faktami, Bóg jest w człowieku. To jest tajemnica wiary, prawda wiary. :)
zielAK pisze:Pytasz się o narodziny nowej religii. Tą religią było chrześcijaństwo. Stare bóstwa już nie wystarczały, a nowe barbarzyńskie były niebezpieczne dla kulturalno - społecznej egzystencji wielu rzymian. Tak jak już napisałem w poprzednim poście - religia jest jak ideologia, jak coś bez czego współczesne systemy totalitarne nie potrafią się obyć. Jeżeli niema kultu jednostki to musi być kult czegoś co nie istnieje, a co by wiązało społeczeństwo na jego pierwotnych, ojczystych ziemiach.
Twierdzenie nie do podważenia. Ale i nie do obrony, niestety. Religia jest ideologią cementującą grupy społeczne. Lecz czy powstaje na zamówienie władców? Wszelkie doktryny czy wyznania, które partnerują, a nawet służą władcom, odchodzą wraz nimi. Przykładów jest tak wiele, że nie warto ich tu przytaczać.

Czy chrześcijaństwo jest też fenomenem powstałym na zamówienie jakiejś grupy ludzi? Może tak, może nie. Ty optujesz, za tym, że tak. A ja powiem Ci to: Chrześcijaństwo wyrosło na podłożu takich a nie innych wydarzeń historycznych i zjawisk społecznych. Czy to jest dowód, że jest pochodną tych zjawisk? A może odwrotnie, zmieńmy kierunek zależności. Owe zjawiska były potrzebne, aby chrześcijaństwo mogło zwyciężyć. Nie wiara zależna od faktów, ale fakty podporządkowane wierze. Brzmi to karkołomnie? Nie dla mnie. Jeśli bowiem jest siła wyższa, siła sprawcza na tym świecie, której istoty nie możemy odgadnąć, to rozwojem wypadków na świecie steruje ona, aby przygotować podłoże dla docelowego objawienia swego zamiaru. Ale tu już wchodzi kwestia wiary, którą możesz nie akceptować... ;)


Zawsze jest ryzyko, że wyczerpałeś już limit dobrych dni i czeka cię już tylko samo zło...
Obrazek
Awatar użytkownika
konrad pl
Seryjny zabójca
Posty: 275
Rejestracja: 07 mar 2007, 20:00
Lokalizacja: z dumu
Kontakt:

31 mar 2008, 18:16

szczerze to sie porzanie wk**wilem jak napisales ze Jezusa pewnie nie bylo i wogole to moja wiara zostala zrobiona na jakies cele polityczne-TO OBRAZA UCZUC RELIGIJNYCH!
i gdzie jest admin albo moderator zeby dac mu warna ? taki slowami nie obrazasz tylko mnie ale i wielu ludzi!


Awatar użytkownika
eddie
Wytrenowany morderca
Wytrenowany morderca
Posty: 1345
Rejestracja: 19 kwie 2007, 16:18
Lokalizacja: Breslau

31 mar 2008, 18:19

Ja pytam gdzie tolerancja religijna. Bo gdybyś był tolerancyjny, wysłuchałbyś co inni mają do powiedzenia, nawet jeśli nie jest to zgodne z twoimi przekonaniami


Awatar użytkownika
konrad pl
Seryjny zabójca
Posty: 275
Rejestracja: 07 mar 2007, 20:00
Lokalizacja: z dumu
Kontakt:

31 mar 2008, 18:25

no wiesz co zeby tolorowac jak ktos obraza moje uczucia religijne? czy to myslisz zanim cos napiszesz ? tobie moze i by pasowalo nazywanie twoj religi g*wnem ale nie mnie!
Ostatnio zmieniony 31 mar 2008, 18:27 przez konrad pl, łącznie zmieniany 1 raz.


ODPOWIEDZ