Czy zabiłbyś dla pieniędzy?

Bardziej i mniej konkretne rozmowy na określone tematy, niezwiązane bezpośrednio z tematyką strony, ale nurtujące niemal każdego. To wcześniejszy Duży Hyde Park plus kilka luźniejszych tematów.

Moderatorzy: Admini, Moderatorzy

Czy zabiłbyś dla pieniędzy ?

Tak
21
29%
Nie
51
71%
 
Liczba głosów: 72
Awatar użytkownika
Pablo Abruzzi
Seryjny zabójca
Posty: 398
Rejestracja: 23 wrz 2008, 10:45
Lokalizacja: Niedaleko Katowic

28 paź 2009, 18:27

Mr Minio pisze: Kolo zabija moich bliskich- juz po nim. Chociaż z drugiej strony też musiałbym się poważnie zastanowić...
Jezu....Jak by mi ktoś zabił bliskich to bym mu ******* ***** i ******* w ****.

Wole nie odszyfrować zbyt wulgarne, ogólnie chodzi o to, że bym taką osobę zabił bez wahania, chyba że miałby jakieś logiczne wytłumaczenie to byśmy pogadali..... :P .


Si vis pacem, para bellum - Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny
Wegecjusz
Awatar użytkownika
Loc
Wytrenowany morderca
Wytrenowany morderca
Posty: 1996
Rejestracja: 20 sie 2008, 13:31
Lokalizacja: Outer-Outer Heaven

28 paź 2009, 19:55

Pablo Abruzzi pisze:
Mr Minio pisze: Kolo zabija moich bliskich- juz po nim. Chociaż z drugiej strony też musiałbym się poważnie zastanowić...
Jezu....Jak by mi ktoś zabił bliskich to bym mu ******* ***** i ******* w ****.

Wole nie odszyfrować zbyt wulgarne, ogólnie chodzi o to, że bym taką osobę zabił bez wahania, chyba że miałby jakieś logiczne wytłumaczenie to byśmy pogadali..... :P .
Wszyscy mają "jakieś logiczne wytłumaczenia". Ale nie muszą być one logiczne dla nas. Wszystko jest takie subiektywne.

A wracając do tematu... ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Musiałbym sprawdzić, przeżyć to, mieć to za sobą, aby móc jednoznacznie odpowiedzieć. W tej chwili za trudno mi na to pytanie odpowiedzieć.

Chociaż... zabijałbym różne wkurzające owady, jakby mi za to płacili. xD


Awatar użytkownika
eddie
Wytrenowany morderca
Wytrenowany morderca
Posty: 1345
Rejestracja: 19 kwie 2007, 16:18
Lokalizacja: Breslau

28 paź 2009, 22:33

Uczucie zaraz przed zabiciem kogoś jest niesamowite. Czuje się wyraźny skok adrenaliny, przypływ sił i euforię. I wiem co mówię, bo raz omal tego nie zrobiłem. Sama czynność nie jest trudna psychicznie. Gorzej z następstwami. Adrenalina spada, emocje stygną, wchodzi pełnia świadomości razem z przemyśleniami


Awatar użytkownika
Dzastin
Seryjny zabójca
Posty: 336
Rejestracja: 20 lip 2009, 20:03
Lokalizacja: Zgierz

09 sty 2010, 18:05

Samo pytanie: "Czy zabiłbyś dla pieniędzy?" według mnie jest zbyt ogólne. Ja z pewnością nie zabiłabym dla forsy przyjaciela bądź przyjaciółki, albo rodziców lub rodzeństwa (ogólnie kogoś z rodziny). Ale gdyby ktoś zabił mojego kumpla dla jakiegoś kompletnie bezsensownego powodu (np. dla zabawy) to bym się chyba nie powstrzymała, i jeszcze bym na tym zarobiła. Niestety, bądź stety życie ludzkie jest samo w sobie konsekwentne i następstwa mogą być bardzo niemiłe :| wychodzi na to, że za zabicie takiego debila my będziemy karani... :/


Awatar użytkownika
korter
Seryjny zabójca
Posty: 393
Rejestracja: 02 lut 2010, 18:46

17 kwie 2010, 18:25

Zależy kogo.

[ Komentarz dodany przez: Silver Dragon: 2010-04-17, 21:00 ]
Radzę na przyszłość bardziej rozwijać swoje posty


Świat idzie ku przepaści popatrzmy na młodzież co robi jak się zachowuję.Starsi ludzie głupieją , młodzi też z każdym rokiem coraz gorzej.Czas na zmiany są one nieuniknione lecz w tym przypadku nie mają sensu.....
Szemat

02 wrz 2010, 19:05

Zabił bym. Zabił bym jeśli byłby tego wart. Dajmy na to - seryjny zabójca albo gwałciciel. Oczywiście musiała by nadarzyć się okazja, nie jestem jakimś zabójcą na zlecenie.

Ale omówmy inny scenariusz - mam przy sobie pistolet, przed sobą widzę znanego przestępce. Nie jest zdolny mi nic zrobić - ja jemu tak. Nie zawahał bym się. Co prawda musiał bym z tym żyć, ale czy nadarzyła by się jeszcze taka okazja by go stuknąć? Wielu przestępców zostaje na wolności aż do śmierci.

Inna sprawa. Eddie wspomniał o uczuciu przed zabójstwem. Przypływ adrenaliny, ekscytacja, obłęd w oczach. Pewnie tak to by u mnie wyglądało. Człowiek który jest o krok od zabicia innego człowieka czuje w sobie ekscytacje bo czuje to że ma władze. Może pociągnąć za spust/dźgnąć nożem, może darować życie. Oprawca czuje się jak istota boska, która ma kontrolę nad śmiercią.

W skrócie : Tak, jeśli pomógł bym społeczeństwu zabijając takiego osobnika.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2010, 19:07 przez Szemat, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Smuggler
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 670
Rejestracja: 05 lip 2008, 16:39
Lokalizacja: Poznań

05 wrz 2010, 23:22

Daj mi jego kartotekę, co zrobił takiego i kto chce jego śmierci a zdecydowałbym.
Jeśli to jakiś skur*iel bez sumienia to mógłbym go nawet pociąć ładnie na kawałki.
Człowieka niewinnego nie zabiłbym.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2010, 23:23 przez Smuggler, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Frugo_Ramone
Niedorobiony bandzior
Posty: 32
Rejestracja: 22 lis 2010, 20:02
Lokalizacja: Posen

22 lis 2010, 21:16

Nigdy w życiu nie zabiłbym za nic drugiego człowieka. Po prostu zostałem tak wychowany... Mogę kogoś nienawidzieć, ale nie do tego stopnia żeby od razu pozbawiać go życia. Zdaję sobię sprawę, że zdarzają się różne sytuacje, ale moja odpowiedż brzmi: NEIN!


"Urodziłem się zmęczony, żyję po to, aby odpocząć."
Awatar użytkownika
SovietPolska
Zabójca na sterydach
Zabójca na sterydach
Posty: 525
Rejestracja: 18 sie 2007, 00:36

28 lis 2010, 00:24

A ja trochę zmieniłem zdanie od czasu mojej ostatniej wypowiedzi. Nie zabiję osoby bliskiej mojemu sercu. A resztę bez problemu. Czasami patrząc na ludzi jest mi wstyd że jestem człowiekiem. I kilka spraw pokazało mi że bezproblemu mogę zabić człowieka.


Awatar użytkownika
Heret
Seryjny zabójca
Posty: 270
Rejestracja: 20 paź 2010, 19:01
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

30 gru 2010, 23:29

Ja dla pieniędzy nie zabiłbym na pewno przyjaciela, ani kogoś z rodziny (wyjątkiem jest mój ojciec, ale to już inna historia...). Obcych mógłbym, ale trzeba byłoby mi sporo zapłacić. Wrogów wole sklepać i połamać im wszystkie kończyny w kilku miejscach, żeby sprawić ból i pokazać, żeby ze mną nie zaczynał następnym razem. Ja się wole pastwić nad wrogiem niż go zabić. (Tak wiem mam trochę nie równo pod sufitem, ale...)


Awatar użytkownika
Dzienis
Moderatorzy
Moderatorzy
Posty: 11917
Rejestracja: 03 lut 2012, 18:53
Lokalizacja: Pojezierze Litewskie
Postawił piwo: 8 razy
Otrzymał  piwo: 5 razy
Kontakt:

15 paź 2014, 02:19

Nie, nie zabiłbym. Nie byłbym w stanie, miałbym potem nieodwracalne wyrzuty sumienia a moje życie ległoby w gruzach.


I regret nothing
Awatar użytkownika
Pablo1989
Niedorobiony bandzior
Posty: 40
Rejestracja: 26 lis 2014, 07:12

26 lis 2014, 18:46

Raczej nie, ale jakbym miał zdolności takie jak Deadpool :) to czemu nie.


Awatar użytkownika
EvilYeah
Pracownik RWS
Pracownik RWS
Posty: 2834
Rejestracja: 14 lut 2014, 18:56

29 lis 2014, 00:51

ja bym nigdy nikogo nie zabił

nawet w afekcie lub zemście

nigdy !!!


Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Loc
Wytrenowany morderca
Wytrenowany morderca
Posty: 1996
Rejestracja: 20 sie 2008, 13:31
Lokalizacja: Outer-Outer Heaven

29 lis 2014, 07:19

Nie. Ale nie pogardziłbym pieniędzmi osoby, którą np. zabiłbym w samoobronie. I tak nie będą jej potrzebne.


Awatar użytkownika
Dzienis
Moderatorzy
Moderatorzy
Posty: 11917
Rejestracja: 03 lut 2012, 18:53
Lokalizacja: Pojezierze Litewskie
Postawił piwo: 8 razy
Otrzymał  piwo: 5 razy
Kontakt:

01 gru 2014, 00:20

A gdybyście np. mieli możliwość zabicia kogoś bez konsekwencji to zrobilibyście to? Na przykład jakiegoś sukinsyna po którym nikt nie będzie tęsknił? Ciało możnaby gdzieś ukryć (najlepiej głęboko zakopać), ofiarę przedtem okraść. Morderstwa by raczej nie wykryto...


I regret nothing
ODPOWIEDZ