W co wierzysz?

Bardziej i mniej konkretne rozmowy na określone tematy, niezwiązane bezpośrednio z tematyką strony, ale nurtujące niemal każdego. To wcześniejszy Duży Hyde Park plus kilka luźniejszych tematów.

Moderatorzy: Admini, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Mr Minio
Redaktor
Redaktor
Posty: 7035
Rejestracja: 16 wrz 2007, 13:24

05 sie 2011, 13:00

Linka pisze:Obalając teorię wielkiego wybuchu jesteście hipokrytami. A odpowiedź że "Bóg był zawsze" wsadźcie sobie gdzieś ;)
Są rzeczy, których umysł ludzki nie pojmuje. Skoro wierzysz w Wielki Wybuch to co go spowodowało?

A Ty, Ryuq666, możesz mówić co sadzisz i nikt Cię nie będzie mógł za to nic zrobić. Dopóki nie złamiesz Regulaminu, oczywiście.


"Are the hills going to march off?
Will heaven fall upon us?
Will the Earth open under us?
We don't know. We don't know, for a total eclipse has come upon us..."
Awatar użytkownika
Japonka93
Miłośnik broni
Posty: 105
Rejestracja: 23 lip 2011, 12:13

05 sie 2011, 13:56

Linka pisze:
Japonka93 pisze:eee jaki wybuch? :bolek:
no nie mów, że nie słyszałaś o teorii Wielkiego Wybuchu - wyjaśnienia powstania świata wg. fizyków.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch
Niestety właśnie nie słyszałam... :| ale dobra dzienki za link przynajmiej wiem o co chodzi. :bolek:

A co do tego kto go stworzył... niewiem może kiedyś sie dowiem...


ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Piroziom
ServerAdmin
ServerAdmin
Posty: 1677
Rejestracja: 23 mar 2012, 02:16
Lokalizacja: Pomorskie

25 mar 2012, 12:49

Może zaskoczy niektórych moja odpowiedź, więc się przyznam że jestem ministrantem :D
A raczej lektorem. Więc jestem głęboko wierzący ;)
Wg ludzi najlepszym w parafii, czasami wkurzają mnie te pochwały.
Co nie znaczy że jestem aniołkiem, bo chyba każdy grzeszy :diabeł:


Piro is back ;>
Awatar użytkownika
Cziko
Stuprocentowy psychol
Stuprocentowy psychol
Posty: 878
Rejestracja: 06 cze 2011, 11:05

25 mar 2012, 13:12

A ja mniej więcej do przełomu 5 i 6 klasy byłam katoliczką, potem uświadomiłam sobie, że sama nie wiem dlaczego i po co, przestało mi się podobać. Do kościoła chodzę [i na religię], bo nie mam wyboru [tylko żeby do spowiedzi nie iść jakoś wywalczyłam]. Na razie nie jestem zdecydowana.

@MrMinio i beliefnet.com, mi wyszło tak:

1. Secular Humanism (100%)
2. Unitarian Universalism (98%)
3. Liberal Quakers (76%)
Ostatnio zmieniony 25 mar 2012, 13:12 przez Cziko, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Karpiu
Zabójca na sterydach
Zabójca na sterydach
Posty: 516
Rejestracja: 20 lis 2007, 21:24
Lokalizacja: Eichenbruck

25 mar 2012, 14:02

Ostatnią styczność z kościołem miałem na pogrzebie dziadka 17 marca zeszłego roku. uczęszczam na etykę, bierzmowanie se odpuściłem.


Awatar użytkownika
postal III
Miłośnik broni
Posty: 138
Rejestracja: 08 lip 2009, 10:15
Lokalizacja: Olsztyn

25 mar 2012, 18:12

Jestem ateistą ale na religie chodzę...


Awatar użytkownika
Mr Minio
Redaktor
Redaktor
Posty: 7035
Rejestracja: 16 wrz 2007, 13:24

16 lip 2012, 13:13

Karpiu pisze:uczęszczam na etykę
To w ramach zajęć szkolnych? Zamiast religii czy jak? W wielu szkołach jest tylko religia, etyki brak i gdy ktoś nie chodzi na to pierwsze to ma w ogóle wolną godzinę. A wielu też:
postal III pisze:Jestem ateistą ale na religie chodzę...


"Are the hills going to march off?
Will heaven fall upon us?
Will the Earth open under us?
We don't know. We don't know, for a total eclipse has come upon us..."
Awatar użytkownika
Mozal
Stuprocentowy psychol
Stuprocentowy psychol
Posty: 902
Rejestracja: 08 paź 2011, 16:06
Lokalizacja: Polska

28 lut 2013, 22:34

Przeczytałem niemal cały temat co jest dla mnie nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę ilość zapisanych stron w tym temacie. Być może przeoczyłem jakieś ważne kwestie, ponieważ czytałem to jakiś tydzień temu nad ranem przy 2 godzinach snu... ale co tam, najważniejszy jest sens.
Na wstępie tylko powiem, że jestem wierzącym-prawie praktykującym. Wierzę w Boga, dosyć mocno, dla mnie życie nie miałoby żadnego oparcia bez Boga. Dla mnie nie ma takiego czegoś jak "nic" po śmierci. Każdy gdzieś po śmierci trafi, nie koniecznie do 'naszego' Boga, bo moim zdaniem, jednego z niewielu, każdy po śmierci spotka się z jednym i tym samym Bogiem. Czy to będzie Allah, Budda czy nasz Bóg? A może zupełnie kto inny? Tego nie wiemy, nie wykluczam także, że nie będzie żadnego z wyżej wymienionych, po prostu raj... Ale to jest kwestia której nikt nigdy nie odkryje i możemy się tylko bez sensownie kłócić o to kto ma rację, ale nie w tym rzecz.
Przede wszystkim denerwuje mnie hipokryzja z jaką spotykamy się w środowisku Kościoła. Bo niby człowiek nie powinien być pyszny, nie powinien gromadzić dóbr tylko i wyłącznie dla siebie, a Kościół chyba nie jest biedny? Ba, jest nawet instytucją bardzo bogatą, choćby patrząc na samochody, którymi się wożą księża. Dlatego nie daję na tace. Już od dłuższego czasu, tak jakoś, gdy uświadomiłem sobie, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Oczywiście nie każdy ksiądz jest pysznym bogaczem, który wozi się Audi TT, raczej mam na myśli wyżej postawionych 'duchownych'. Znam wielu księży, którzy moim zdaniem są skromni, mili itp.
Następną rzeczą jest bierzmowanie. Moje utrapienie. Denerwujący przymus pod groźbą późniejszego braku możliwości wzięcia ślubu. I tylko dlatego przyjmuję ten sakrament. Nie sądzę, że Bóg by przymuszał młodych ludzi w dosyć nachalny sposób. Chodzi mi o to, że w przyszłości mogę trafić na mocno wierzącą kobietę, która będzie chciała bardzo ślubu. Poza tym na dzień dzisiejszy też tego chciałbym...
Tak podsumowując, wierzę w Boga, ale nie tylko pod jedną postacią, być może wszystko jest ułożone w całkowicie inny sposób.


:rozpacz:
Awatar użytkownika
patkro12
Wstydliwy morderca
Posty: 4
Rejestracja: 13 kwie 2013, 18:22

13 kwie 2013, 18:58

Ja wierze w Boga a do kościoła chodzę dla Boga a nie dla księdza. A tak pozatym to niecały kler to niewyżyci pedofile. Pamiętajcie o tym


Awatar użytkownika
55TIGER39
Wnerwiony urzędas
Posty: 21
Rejestracja: 21 lis 2012, 22:00

02 cze 2013, 14:24

Powiem tak.Ja wywodzę się z rodziny katolickiej ale jakoś na mojej mamie wszystko zaczeło podupadać.Mama po rozwodzie i jest czym w rodzaju Wierzy ale nie praktykuje. Ja jako praktycznie naj starszy syn jestem Ateistą ale mój o kilka lat młodszy brat jest fanatycznym katolikiem ,tak fanatycznym.Nie wiem jak wy ale ja już od małego jakoś innaczej postrzegałem to wszystko gdy babcia i połowa rodziny wpajała mi te głupoty. W podstawówce miałem nawet takie rozmyślenia że jeśli bóg i szatan istnieje to bóg na pewno nie jest tym dobrym, wtedy też miałem takie rozmyślania że to właśnie jest na odwrót że to tzw szatan jest dobry a bóg zły i wszyscy oszukani modlą się do zła.Ale potem z wiekiem zaczeło się to zupełnie zmieniać , czysty rozsądek wypierał jakieś resztki wiary z umysłu i w tejże chwili uważam że takiego czegoś jak bóg czy inne rzeczy nie ma , nie ma też ŻADNYCH dowodów na istnienie boga.


Awatar użytkownika
Rycho3D
Modder
Modder
Posty: 11952
Rejestracja: 24 kwie 2011, 14:47
Lokalizacja: SinCity
Postawił piwo: 5 razy
Kontakt:

02 cze 2013, 14:46

To ludzka inteligencja nie pozwala człowiekowi wierzyć w siły wyższe .
Kiedyś ludzie nie potrafili wytłumaczyć pewnych zdarzeń i przypisywali je ( dobre bogom, złe diabłom ) :)
Dopiero jak zbliża się koniec życia ,taki Moher zaczyna się zastanawiać "A jeśli piekło istnieje?"
I lata codziennie do kościoła, tak na wszelki wypadek :D


8=======D
Awatar użytkownika
seebeek17
Modder
Modder
Posty: 8399
Rejestracja: 10 cze 2013, 12:25
Lokalizacja: Z Zewnątrz
Kontakt:

02 lip 2013, 13:17

Ja w boga nie wierze, ale tez na religie chodze, bo mi średnią podniesie :D
Mam własną teorie jak powstał świat-nawet dosyć ciekawą :diabeł:
Za to wierze w reinkarnacje :P

Dobra teraz pytania dla Was, takie czysto na myślenie:
-Co było zanim powstał kosmos?
-Kto stworzył Boga?
-Jak wyglądało "nic" zanim powstało cokolwiek?
-Jakiego to "nic" było koloru zanim jeszcze nie powstały kolory?

Zapraszam do odpowiadania! :D


Awatar użytkownika
Mr Minio
Redaktor
Redaktor
Posty: 7035
Rejestracja: 16 wrz 2007, 13:24

02 lip 2013, 14:37

Rycho3D pisze:To ludzka inteligencja nie pozwala człowiekowi wierzyć w siły wyższe.
Ludzka inteligencja, owszem, może sprawić, że ludzie zaczną kwestionować samego Boga, ale nie wydaje mi się, aby wiara w coś Wyższego była oznakiem jej braku.
seebeek17 pisze:Mam własną teorie jak powstał świat-nawet dosyć ciekawą
Chętnie bym jej wysłuchał, ale niestety Forum zmusza nas do pisania. Tak czy inaczej, przedstaw ją tutaj, jeśli chcesz. ;)
seebeek17 pisze:-Co było zanim powstał kosmos?
Najłatwiej byłoby odpowiedzieć, że nic, bezdenna pustka bez początku i końca, ale taką definicję można też nadać samemu Wszechświatu.
seebeek17 pisze:Kto stworzył Boga?
Ocho, zaczyna się. Można by założyć, że sam Bóg jest Kosmosem, czyli początkiem i końcem, bez początku i końca. Tak więc nic go nie stworzyło. On po prostu był. Mylnie utożsamia się sam Absolut z Bogiem, Allahem, czy Odynem, a najlepiej ze starszym Panem z brodą. Są to tylko nazwy i wyobrażenia nadane przez ludzi. No bo jak zrozumieć niezrozumiałe i nieprzeniknione?
seebeek17 pisze:-Jak wyglądało "nic" zanim powstało cokolwiek?
Na to pytanie nie ma odpowiedzi, której oczekiwałbyś po pytaniu rzędu: "Ile nóg ma krowa?". Zakładam, że była to po prostu nieprzenikliwa pustka i brak jakiegokolwiek życia. Nicość.
seebeek17 pisze:-Jakiego to "nic" było koloru zanim jeszcze nie powstały kolory?
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, nie ma czegoś takiego jak kolory. Ludzie wymyślili nazwy na barwy dzięki którym odbierają świat w taki, czy inny sposób. Nie powiedziane jednak, że świat naprawdę wygląda tak, jak go odbieramy.


"Are the hills going to march off?
Will heaven fall upon us?
Will the Earth open under us?
We don't know. We don't know, for a total eclipse has come upon us..."
Awatar użytkownika
seebeek17
Modder
Modder
Posty: 8399
Rejestracja: 10 cze 2013, 12:25
Lokalizacja: Z Zewnątrz
Kontakt:

02 lip 2013, 18:08

Chętnie bym jej wysłuchał, ale niestety Forum zmusza nas do pisania. Tak czy inaczej, przedstaw ją tutaj, jeśli chcesz.
sorki, wole nie, bo mnie wyśmiejecie. :p

Ale mogę napisać coś innego :)

Był sobie grzeczny chłopiec, który regularnie chodził do kościoła, modlił się, nie grzeszył(aż tak bardzo ;p) i był w ogóle fajny i cacy.
Pewnego dnia jego mama źle się poczuła i pojechała do szpitala.
Okazało się, że ma raka serca, cała rodzina była zrospaczona.
Chłopiec prosił Boga o pomoc i codziennie się modlił.
Na szczęście się okazało, że lekarze znaleźli nowe serce na przeszczep.
Kilka dni później, karetka z sercem wyruszyła do szpitala gdzie leżała chora matka, w połowie drogi zaczął padać mocny deszcz, karetka wpadła w poślizg i uderzyła w jadący z naprzeciwka samochód, wszyscy zginęli na miejscu.
Kilka tygodni potem matka chłopca zmarła.
Chłopiec płakał dniami i nocami, ale nie odwrócił się od Boga.

Gdzieś to czytałem/słyszałem/paczałem, nie pamiętam gdzie, ale gdzie w tej historyjce sprawiedliwość?? :cry:

Albo jeszcze nie pojmuje dlaczego ludzie jak np. potrąci kogoś samochód na ulicy ale ten ktoś przeżyje i tylko będzie miał siniaki, mówią: "Dzięki Bogu się nic nie stało!" a jak np. w tej historyjce to nikt nie mówi o Bogu i nie zwala na niego winy(bo los tak chciał?)... :kijek: :mgun: :rifle2:


Awatar użytkownika
Mr Minio
Redaktor
Redaktor
Posty: 7035
Rejestracja: 16 wrz 2007, 13:24

02 lip 2013, 18:22

seebeek17 pisze:sorki, wole nie, bo mnie wyśmiejecie.
Jak sobie chcesz, ale liczyłem, że chociaż odpowiesz w interesujący sposób na własne pytania, albo skomentujesz moje odpowiedzi.
seebeek17 pisze:Gdzieś to czytałem/słyszałem/paczałem, nie pamiętam gdzie, ale gdzie w tej historyjce sprawiedliwość?
A o jaką sprawiedliwość Ci chodzi? Zły Bóg dopuścił do śmierci matki chłopca, więc obrażony na wieki wieków maluch przestaje w niego wierzyć? Tak to widzisz? Pomijam to, że tutaj chodzi właśnie o siłę wiary.
seebeek17 pisze:Albo jeszcze nie pojmuje dlaczego ludzie jak np. potrąci kogoś samochód na ulicy ale ten ktoś przeżyje i tylko będzie miał siniaki, mówią: "Dzięki Bogu się nic nie stało!" a jak np. w tej historyjce to nikt nie mówi o Bogu i nie zwala na niego winy(bo los tak chciał?)...
Nie, bo Bóg lał wodę z nieba specjalnie, aby karetka wpadła w poślizg. Poza tym jak coś się stanie, to często ludzie w szoku wykrzykują: "O Boże! (Czemuś do tego dopuścił?)", więc nie widzę sensu Twoich rozważań.


"Are the hills going to march off?
Will heaven fall upon us?
Will the Earth open under us?
We don't know. We don't know, for a total eclipse has come upon us..."
ODPOWIEDZ