Strona Główna Postal Site

Postal Forum Strona Główna
Największe na świecie forum o grach z serii Postal. U nas zawsze jest krwawo!

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
   
 Ogłoszenie 
Zapraszamy wszystkich nowych do udzielania się na naszym forum i do przeczytania Regulaminu.
Zanim napiszesz nowy temat użyj opcji szukaj!

Poprzedni temat «» Następny temat
Mili ludzie w Paradise
Autor Wiadomość
Dzienis 
V.I.P.
Kronikarz



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 3454
Skąd: Polska/Niemcy

Wysłany: 2017-05-04, 18:07   Mili ludzie w Paradise

Do założenia tego nie do końca poważnego tematu skłoniła mnie pewna wypowiedź w innym temacie:
Yossarian napisał/a:
Może mam jakieś dziwne spojrzenie na P2, ale dla mnie to smutna gra choćby z tego względu, że Koleś jest właściwie sam przeciwko całemu światu. Co prawda pojawiają się jacyś sojusznicy, ale tylko na chwilę. Chyba jedynie Champowi zależy na Kolesiowi i vice versa, choć tak naprawdę to (nie)zwykły pies. Paradise jest zamieszkałe przez opryskliwych i gburowatych ludzi, więc trudno się dziwić, że zabijanie przychodzi tak łatwo w tej grze. Nawet niebo w tym mieście jest depresyjne. W sumie mógłbym rozwinąć to dalej, ale to już byłby offtop

No właśnie. Zdecydowana większość postaci w Paradise to wredne buce. Zwykli przechodnie również, wystarczy niechcący kogoś trącić by ci odburknął jakąś niemiłą odzywką.
A kto w Paradise jest miły, przyjazny? W sensie dla głównego bohatera?
Na pewno pracownicy RWSu z Vincem na czele. Wujek Dave jeszcze. Zaś reszta postaci już niekoniecznie. Może jeszcze sprzedawca w rezerwacie słoni w AW.
Może jeszcze jakieś typy? :D
_________________

 
 
Dev4ever 
Moderator
Znawca P2



Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 1448
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2017-05-04, 18:15   

Dość trudna zagadka :drapanie: Po za osobami wymienionymi przez Dzienisa, nie kojarzę zbytnio miłych osób dla kolesia. Chociaż ci dwaj żołnierze w ToraBora wydają się mili, jeżeli ich wypuścimy, gdyż będą za nami chodzić i pomagać zwalczyć Arabów :mgun2:
_________________
Mody i Mapy: Restaurant | KillThemAll(Survival) | Christmas District In The Suburbs | Hospital Of Fear |

Mój PC: http://www.userbenchmark.com/UserRun/5141396
 
 
Yossarian 
Grabarz
Ekstremalny gimbus



Pomógł: 5 razy
Wiek: 21
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 1790
Skąd: brać towar?

Wysłany: 2017-05-04, 18:21   

Dzienis napisał/a:
Na pewno pracownicy RWSu z Vincem na czele.

No, bo zwolnienie kogoś po jednym dniu to wyznacznik bycia miłym xD Jak dla mnie Vince raczej wykorzystuje Kolesia i dlatego udaje miłego. Reszta pracowników też pomaga raczej z obowiązku, bo jak to tak? Stworzyć postać i później mieć ją w dupie? :):

Jeśli natomiast chodzi o postacie miłe względem Kolesia... Na pewno nie przypominam sobie takiej, która byłaby dla niego miła bezinteresownie.
_________________

"NJE!" - Małgorzata "Gocha" Zwierzyńska
"Powaga na czacie!" - Daniel "DanielMagical" Zwierzyński
"JESTEŚ ŁAMANY!" - Daniel "DanielMagical" Zwierzyński
 
 
 
Silver Dragon 
Administrator
Winged Fiery Beast



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 4467
Skąd: East Mayberry

Wysłany: 2017-05-04, 18:47   

W polskiej wersji P2 rzeczywiście wygląda to tak jakby wszyscy byli przeciwko bohaterowi
W angielskiej ludzie wydają mi się bardziej neutralni, jak w normalnym życiu (a może angielski lepiej brzmi w tej kwestii)

Dzienis napisał/a:
Zwykli przechodnie również, wystarczy niechcący kogoś trącić by ci odburknął jakąś niemiłą odzywką.

Grając w P2 bohater praktycznie cały czas biega (normalny chód jest zbyt powolny). Spróbuj, w realu biegnąc, wpakować się niechcący w jakiegoś przechodnia i zobaczymy co ci odpowie. Jak dla mnie jest to całkowicie naturalne
_________________
Przybyłem, zobaczyłem... i polała się krew :evilbat:
 
 
Pan Szatan 
V.I.P.



Pomógł: 26 razy
Wiek: 16
Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 2642
Skąd: to zwątpienie?

Wysłany: 2017-05-04, 20:34   

Hmm... mi się tam przypomina gość w fabryce napalmu który tak jakby pomaga Kolesiowi w ucieczce, w weekend grubas od misji z krowami daje nam pracę i wręcza bazooke, wydawał się dość miły co nie :P

W Paradise Lost pomaga nam czasem Koleś z P3 xd
Może i Vince bo uratował życie Kolesiowi ale on nas znowu wykorzystuje xd

Ciekawy temat dzienis, coś nowego :ok: xD

Yoss, P2 jest smutny? To P1 penie dla ciebie kest wesoły? :):
_________________
 
 
 
Dzienis 
V.I.P.
Kronikarz



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 3454
Skąd: Polska/Niemcy

Wysłany: 2017-05-04, 20:59   

Pan Szatan napisał/a:
Hmm... mi się tam przypomina gość w fabryce napalmu który tak jakby pomaga Kolesiowi w ucieczce, w weekend grubas od misji z krowami daje nam pracę i wręcza bazooke, wydawał się dość miły co nie

Ano racja, naukowiec z fabryki i gruby gliniarz z AW też są wporzo. :ok:
Pan Szatan napisał/a:
W Paradise Lost pomaga nam czasem Koleś z P3 xd

Również prawda, choć na końcu zawodzi.
Pan Szatan napisał/a:
Może i Vince bo uratował życie Kolesiowi ale on nas znowu wykorzystuje xd

Ee tam, Vince jest uroczy na swój sposób. :D
Jeszcze Krotchy Wise Man z Paradise Lost, bo jednak nam pomaga jakby nie było.
Dev4ever napisał/a:
Chociaż ci dwaj żołnierze w ToraBora wydają się mili, jeżeli ich wypuścimy, gdyż będą za nami chodzić i pomagać zwalczyć Arabów

Czy ja wiem, są raczej neutralni, a talibów zwalczają bo taką mają pracę. xD
Yossarian napisał/a:
Jeśli natomiast chodzi o postacie miłe względem Kolesia... Na pewno nie przypominam sobie takiej, która byłaby dla niego miła bezinteresownie.

A może jeszcze pielęgniarka z kliniki? Darmowa diagnoza rzeżączki to miły gest. :):
Jeszcze może ten pedałek z dildosem w klubie w PL.
Kto jeszcze? Kto jeszcze? Sami buce zostali?
Ach, no tak, jeszcze łatwopalny talib z celi w Bazie Wojskowej w AW.
I tak trochę na siłę może ksiądz w konfesjonale jest całkiem spoko. xD
Silver Dragon napisał/a:
Grając w P2 bohater praktycznie cały czas biega (normalny chód jest zbyt powolny). Spróbuj, w realu biegnąc, wpakować się niechcący w jakiegoś przechodnia i zobaczymy co ci odpowie. Jak dla mnie jest to całkowicie naturalne

Nie no, rozumiem, ale te odzywki to pewnie by bardziej sprowokować gracza do zrobienia masakry. :D
_________________

 
 
Dev4ever 
Moderator
Znawca P2



Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 1448
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2017-05-19, 01:26   

A gość od rezerwatu słoni ubrany na moro? Też się wydaje miły dla kolesia i to raczej z nieprzymuszonej woli, gdyż oferuje mu robotę, za którą dostaje kosę, parę dolców na nowe ciuchy oraz podwózkę do miasta (w tym przypadku pewnie w pobliże bazy Al Kaidy).
_________________
Mody i Mapy: Restaurant | KillThemAll(Survival) | Christmas District In The Suburbs | Hospital Of Fear |

Mój PC: http://www.userbenchmark.com/UserRun/5141396
 
 
Dzienis 
V.I.P.
Kronikarz



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 3454
Skąd: Polska/Niemcy

Wysłany: 2017-05-19, 17:31   

Dev4ever napisał/a:
Też się wydaje miły dla kolesia i to raczej z nieprzymuszonej woli, gdyż oferuje mu robotę, za którą dostaje kosę, parę dolców na nowe ciuchy oraz podwózkę do miasta (w tym przypadku pewnie w pobliże bazy Al Kaidy).

Raczej gówniana zapłata za tak karkołomne zadanie jak ucięcie nóg kosą dla dwudziestu słoni, co w realnym świecie skończyłoby się 100% śmiercią.
Cwany typek, nigdy go nie lubiłem, jego uprzejmość jest fałszywa, do tego łamie prawa zwierząt i wykorzystuje Kolesia za psi grosz, wykorzystał naszą chwilową bezradność po walce z zombiakami u Vince'a.

Także więc nie uznaję tego dupka za miłego dla Kolesia. :P
_________________

 
 
Tiquill 
Senior Admin
Krawiec Żył



Pomógł: 54 razy
Wiek: 44
Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 10844
Skąd: z naprzeciwka

Wysłany: 2017-05-23, 03:06   

Yossarian napisał/a:
Może mam jakieś dziwne spojrzenie na P2, ale dla mnie to smutna gra choćby z tego względu, że Koleś jest właściwie sam przeciwko całemu światu. Co prawda pojawiają się jacyś sojusznicy, ale tylko na chwilę. Chyba jedynie Champowi zależy na Kolesiowi i vice versa, choć tak naprawdę to (nie)zwykły pies. Paradise jest zamieszkałe przez opryskliwych i gburowatych ludzi
A w realu masz tak bardzo inaczej? Wejdź na kogoś, wjedź na kogoś... Nie ma przyjaznego świata, wszędzie samo zło. xD

Dev4ever napisał/a:
Chociaż ci dwaj żołnierze w ToraBora wydają się mili, jeżeli ich wypuścimy
I tak strzelają do gracza, buce.

Dzienis napisał/a:
Ee tam, Vince jest uroczy na swój sposób. :D
Pewno w ten sam sposób byłby uroczy, gdyby Koleś wisiał uczepiony nogami pod sufitem. To na pewno zły i przewrotny skurczybyk! Mówię wam. :diabeł:

Yossarian napisał/a:
Reszta pracowników też pomaga raczej z obowiązku
Nie sądzę. Są obojętnie życzliwi. Ale życzliwi. No i kto biegnie z ostrzałem twoich wrogów, co? Oni! Oni są lepsi od Champa.

Pan Szatan napisał/a:
mi się tam przypomina gość w fabryce napalmu który tak jakby pomaga Kolesiowi w ucieczce, w weekend grubas od misji z krowami daje nam pracę i wręcza bazooke, wydawał się dość miły co nie :P
Bo im twórcy kazali, by się jakoś misje dało wypełnić. To nie jest uprzejmość spontaniczna. Nie liczy się.

Dzienis napisał/a:
A może jeszcze pielęgniarka z kliniki? Darmowa diagnoza rzeżączki to miły gest. :):
Też jej skrypt kazał. Ale miło jej było, więc i miła ona sama. :D

Dzienis napisał/a:
I tak trochę na siłę może ksiądz w konfesjonale jest całkiem spoko.
A dla mnie wcale nie na siłę. Z natury swojej kapłańskiej.


Szukając miłych ludzi jak bym wcale nie sugerował się tym, że ktoś cię ochrzani, że na niego wszedłeś. A co ma wtedy robić? Nie szukamy aniołów, ale miłych ludzi. Pula takich ludzi zwiększy się wtedy znacznie.
_________________
Zawsze jest ryzyko, że wyczerpałeś już limit dobrych dni i czeka cię już tylko samo zło...
 
 
 
 
Dzienis 
V.I.P.
Kronikarz



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 3454
Skąd: Polska/Niemcy

Wysłany: 2017-05-23, 20:37   

Tiquill napisał/a:
Bo im twórcy kazali, by się jakoś misje dało wypełnić. To nie jest uprzejmość spontaniczna. Nie liczy się.

Tiquill napisał/a:
Też jej skrypt kazał. Ale miło jej było, więc i miła ona sama.

Na tej zasadzie wszystko można wytłumaczyć: "bo im skrypt kazał"
Również skrypt każe pracownikom RWS pomagać Kolesiowi, albo policji nas aresztować.
Tiquill napisał/a:
Szukając miłych ludzi jak bym wcale nie sugerował się tym, że ktoś cię ochrzani, że na niego wszedłeś. A co ma wtedy robić? Nie szukamy aniołów, ale miłych ludzi. Pula takich ludzi zwiększy się wtedy znacznie.

Czyli kto jeszcze?
Policja jest dla nas miła, jak sami przebierzemy się w strój policjanta.
Talibowie w Paradise Mall są dość sympatyczni.
Rozmaici sprzedawcy, pracownicy banku, biblioteki itp.
:?:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

www.Game-State.com www.Game-State.com
www.Game-State.com www.Game-State.com www.Game-State.com
FacebookSteamYouTubeTeamSpeak

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by Kula & Gozda modified by prawdziwy 666
Śmieszne obrazki